Michał Wojciechowski

O Autorze

Imię: Michał Wojciechowski
Data rejestracji: 22 września 2016

Najnowsze posty

  1. II bieg charytatywny ICZMP. — 9 kwietnia 2018
  2. Projekt Cyfrowobezpieczni.pl — 20 marca 2018
  3. XXVI Rajd „Powitanie Wiosny” — 18 marca 2018
  4. Półkolonie zimowe (II tydzień) — 10 lutego 2018
  5. XXV Rajd Mikołajkowy — 3 grudnia 2017

Lista wpisów tego autora

Gru 04 2016

Rajd Mikołajkowy, czyli pierwsze urodziny szkolnego koła PTTK

Szczegółowy opis rajdu znajduje w zakładce blogi/koło turystyczne lub kliknij tutaj.

Na tej stronie (w zakładce konkurs) znajdują się szczegóły konkursu mikołajkowego.

 

 

rajd-mikolajkowy-2

Permalink do tego artykułu: http://sp130.edu.pl/2016/12/04/rajd-mikolajkowy-czyli-pierwsze-urodziny-szkolnego-kola-pttk/

Lis 13 2016

XXVII Rajd 28 Pułku Strzelców Kaniowskich, czyli Święto Niepodległości w zimowej scenerii

Szczegółowy opis tego wydarzenia w zakładce blogi/koło turystyczne lub kliknij na poniższy link:

http://strony.toya.net.pl/~michal2525/rok-2016-17.html

 

rajd-11-11-2016

Permalink do tego artykułu: http://sp130.edu.pl/2016/11/13/xxvii-rajd-28-pulku-strzelcow-kaniowskich-czyli-swieto-niepodleglosci-w-zimowej-scenerii/

Lis 03 2016

Śladami łódzkich murali – „Dzieci Bałut”

sladami-lodzkichW ramach projektu „Odkrywcy Łodzi” klasa IV „a” odbyła drugą, w ciągu 14 dni, wycieczkę po Bałutach. Tym razem ruszyliśmy śladami łódzkich murali, ale bardzo specyficznych, zbiorczo zatytułowanych – „Dzieci Bałut” lub „Ścieżką Murali Pamięci”. Najpierw jednak zwiedziliśmy najmłodszy łódzki park. „Park Ocalałych”, bo to o nim mowa, utworzony ku pamięci osób ocalałych z Litzmannstadt Ghetto podczas II wojny światowej. Wspięliśmy się na Kopiec Pamięci, może nie tak monumentalny, jak ten krakowski – Tadeusza Kościuszki, ale czy wielkość czynu lub rzeczy zawsze należy mierzyć tylko gabarytami? Poza tym, ilu łodzian wie, że mamy swój własny, łódzki kopiec? Odpowiedzi to kolejno: nie i niewielu. Centralnym punktem wspomnianego parku jest Centrum Dialogu im. Marka Edelmana. Zwiedziliśmy tam wystawę poświęconą łódzkim Żydom i miejscom z nimi związanymi. Następnie wraz z panią przewodnik poszliśmy na teren niegdysiejszego getta, w poszukiwaniu malowideł ściennych, czyli właśnie tytułowych murali. Nie szukaliśmy jednakże tych największych, ale skupiliśmy się na tych malutkich, najmniej znanych, namalowanych niemalże w skali 1:1. Znaleźliśmy więc: Abramka Koplowicza, Zisele, bezimienną cygańską dziewczynkę, polskiego chłopca z obozu przy ul. Przemysłowej. Te dzieci były szczęśliwe, kochane, beztroskie, ale „przyszła” wojna i… Ta historia nie kończy się, niestety, dobrze. Żadne z wymienionych dzieci jej nie przetrwało. Zresztą jak miliony innych na całym świecie. Ale należy o tym opowiadać, gdyż to „Ludzie ludziom zgotowali ten los”, a historii uczymy się między innymi dlatego, aby wyciągać z niej wnioski i nigdy więcej nie powielać błędów. Naród, który nie pamięta o własnej historii jest skazany na  jej powtórne przeżycie. Nikt z nas, żyjących, tamtej historii nie chciałby na pewno doświadczyć. Dlatego tak ważna jest pamięć, wycieczki po takich miejscach i prawda, nawet ta smutna. Byliśmy z was jednak dumni, nasi mili uczniowie; ja, p. Agnieszka, jak i pani przewodnik. Dumni z dojrzałości pytań i przemyśleń, które zadawaliście, oglądając uliczną wystawę „Dzieci Bałut”. Jakże prosto, ale i głęboko brzmiało pytanie retoryczne, któregoś z was: „Po co ci dorośli wymyślają te wojny?” No właśnie, po co? Ciężki temat, niezwykle ważny, ale udźwignęliście go! Brawo! Na koniec powtórnie udaliśmy się do Centrum Dialogu, gdzie miały miejsce warsztaty plastyczne. Szkicowaliśmy węglem portrety Abramka i jego kolegów oraz koleżanek. Technika szkicowania nazywa się z angielskiego „Up side down”, czyli malowanie do góry nogami. Muszę przyznać, że jest naprawdę skuteczna. Efekty? No cóż, to niech czytelnicy ocenią na zdjęciach, a jeszcze lepiej, zapraszamy od poniedziałku do sali komputerowej, gdzie zorganizujemy wystawę naszych prac.

Permalink do tego artykułu: http://sp130.edu.pl/2016/11/03/sladami-lodzkich-murali-dzieci-balut/

Paź 21 2016

Spektakl „Pinokio”

Pewnego razu był sobie kawałek drewna…” – od tych słów zaczyna się baśniowa historia o losach drewnianej marionetki, która zamienia się w chłopca. „Pinokio” to spektakl, na który wybrali się uczniowie klasy 4. Po przeczytaniu lektury i wnikliwych analizach jej treści na języku polskim, przyszedł czas na współczesne interpretacje teatralne. Niewdzięcznik, łobuziak, leń Pinokio jest cudownie zabawny i tragiczny w swoich zmaganiach z własną naturą o to, by być dobrym. Dla wszystkich widzów była to okazja, aby przekonać się, jak siła wyobraźni wprawiona zostaje w ruch przy użyciu maszynerii teatralnej. Niesamowitym przygodom Pinokia towarzyszyła muzyka na żywo. Kapela muzyczna była doskonałym urozmaiceniem spektaklu. Pinokio to jeden z najsłynniejszych utworów zaliczanych do kanonu klasyki literatury dziecięcej.

pinokio

Permalink do tego artykułu: http://sp130.edu.pl/2016/10/21/spektakl-pinokio/

Paź 14 2016

W poszukiwaniu zaginionego kwartału

Pod tym tajemniczym tytułem, kryje się wycieczka uczniów klasy „IV a” w okolice Parku Staromiejskiego. Przedsięwzięcie to zorganizowane zostało przez Szkolne Schronisko Młodzieżowe w Łodzi, w ramach IV edycji projektu „Odkrywcy Łodzi”. Trasa wiodła od wspomnianego wyżej parku, poprzez Plac Wolności, następnie wnętrza Pałacu Poznańskiego, a skończyła się w schronisku młodzieżowym przy ulicy Legionów. Poznaliśmy historię naszego miasta, z uwzględnieniem „zaginionego kwartału”, czyli obszaru ograniczonego ulicami: Wolbromską, Zachodnią, Franciszkańską i Północną. Dzisiaj jest tam Park Staromiejski, zwany potocznie „parkiem śledzia” (pochodzenie tej nazwy wyjaśnił nam nasz przewodnik), ale kiedyś był to obszar silnie zurbanizowany, który nie przetrwał do obecnych czasów, stąd „zaginiony kwartał”. W Pałacu Poznańskiego wysłuchaliśmy prelekcji o dawnej Łodzi, dowiedzieliśmy się wiele o wizjach różnych architektów, dotyczących idealnego miasta. Po wykładzie obejrzeliśmy makietę dawnej Łodzi. To nie był jednak koniec atrakcji.  Na ulicy Legionów, we wspomnianym już schronisku, oprócz drobnego poczęstunku i ciepłej herbatki (gorąco dziękujemy organizatorom) mieliśmy okazję popisać się własnymi zdolnościami architektonicznymi i wyobraźnią. Projektowaliśmy, bowiem idealne miasto przyszłości. Budulec to pudełka, czyli sześciany i prostopadłościany, coś jak zabawa w świecie „Minecrafta”, ale lepsza, bo realna. Myślimy, że niektórzy z nas mają do tego predyspozycje i zawody typu: architekt, konstruktor, plastyk miasta itd. są im pisane. Już za 3 tygodnie druga wycieczka w ramach w/w projektu – „Śladami łódzkich murali”. Jak się bawiliśmy widać
w zamieszczonej poniżej galerii zdjęć.

zaginiony-kwartal

Permalink do tego artykułu: http://sp130.edu.pl/2016/10/14/w-poszukiwaniu-zaginionego-kwartalu/

» Nowsze posty